czwartek

Heniek, no chodź

Jadę tramwajem. Przystanek. Otwierają się drzwi i gramoli sie starsza kobiecina. Bywa... Po czym odwraca się na ostatnim stopniu i krzyczy: Heniek, no chodźe, Heniek, chodź szybko" Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu na schodki gramoli się Heniek - skrzyzowanie pudla z owczarkiem niemieckim w niebiesko rózowym kreszowym wdzianku... Oj, heniek :)

modelkowo



















A ja standardowo uganiam się za pięknymi kobietami - robota ciężka aczkolwiek bardzo miła ;)

poniedziałek

niektórzy...

No właśnie. Niektórzy mogliby pomyśleć, ze kompletnie nic nie robimy...
Robimy robimy. Sporo pracy pozafotograficznej. Zrobione sesje leżakują na dysku w oczekiwaniu na chwilę czasu. Plenery ślubne kręcą się pełną parą.
Przedstawiam wspaniałą parę - Dorota i Michał. Towarzyszyliśmy im w Zamku Książ podczas zaślubin jak i w Wałbrzychu podczas całonocnej zabawy.... Oj działo się. A Mettalica symfonicznie w sali Maxymiliana Książecego zamku zabrzmiała tak, ze ciarki po plecach mi przeszły... :) Ale nie o muzyce a o zdjęciach :)
Na razie kilka jeszcze ciepłych. Reszta czeka na mnie :) Potraktyjmy to jako zapowiedź całości... To lecim.

klikać w foty - metoda wstawiania dużych właśnie się opracowuje :)

środa

3s

Czasem wypada wyskoczyc popołudniu i coś ustrzelić. A że okazja nie błaha bo Shaolin pomylił trasy i przypadkiem zajechał do Wrocławia to momentalnie uskutecznilismy mały plenerek. Czy cos z tego wyszło - nie wiem... Czy miało wyjść - też nie wiem... Grunt, ze ekipa się spotkała, pokręciła filmiki i cos tam razem podziałała :D Bo czy zawsze chodzi o to by miec genialne foty...

A foty i tak mamy genialne :) :) Jakżeby inaczej :D :D


Ekipa w komplecie wraz z Nikonowozem w tle..


Beata

teraz trochę będę zamęczał zdjęciami Beaty :)
Cały czas kombinuję w jakim stylu Jej zrobić te zdjęcia... Moze tak, a może siak :D:D
kręce, nakładam, maskuje, gumkuję, mieszam, cuduję.... Ręka od myszki boli, oczy od monitora padają.... Cóż - taka karma :D

wtorek

odkurzanie

blog nieco porośnięty mchem i przysypany kurzem - ale spokojnie - żyjemy, mamy się dobrze i działamy ;) Przed nami ciężkie 1.5 miesiąca sesji ślubnych - za nami kawałek wakacji (średnio wykorzystanych) i trochę różnych wypadów modelkowo - rekreacyjnych...


dzielny towarzysz wszelakich akcji plenerowo - modelkowych z noktowizorem w łapie - Damiano
okulary wypożyczył od Beatki ;)





środa

se śmigamy

Codziennie trafiają się jakieś wycieczki - w weekend dłuższa, w tygodniu krótkie wypady. Wczoraj wyskoczyliśmy na zachodzik słońca pod Rędzin. Gdyby nie komary byłoby całkiem miło... Wysiedzieliśmy max 20 min. No ale za to wracając trafiła się naprawdę mega piękna pogoda i waruneczki - szkoda że puszka w bagażniku ;(
Za to dziś Ewa sporawdzała się w mega ekstremalnych warunkach - 40km po mieście w mega ulewie... RESPECT :D


czwartek

nowy członek rodziny

A w zasadzie członkini - świeżo zarejestrowana, wypucowana stoi grzecznie na parkingu... :)

wtorek

otarłem się o ścianę

Po ponad półrocznej nieobecności powróciłem do wspinaczki. Dziś lightowe - 1.5 godzinki - a łapy już czuję :( Ale co tam. Dwa razy w tygodniu ostry trening i będzie git. hope so :D

piątek

Paranienormalni

Dziś zakończyliśmy sesję dla kabaretu "Paranienormalni". Śmiechu co nie miara, sesja udana. Zdjęć na razie wrzucić nie mogę, ale niewykluczone, ze coś się wkrótce pojawi :)

sobota

komu komu

Przeglądając dziś foty z ostatniego ślubu Dominiki i Szymona natrafiłem na taką uroczą fotkę... Dominika już na wstępie zakomunikowała - "ja się aparatu nie boję" - i się faktycznie nie bała. Kokietowała aż do północy :) Pięknie...

poniedziałek

map

Mapa zastała zakupiona, trasa w opracowaniu, przewodniki prawie zamówione :)
Teraz tylko czekać na przełom styczeń/luty :)

wtorek

Africa in the city






Niedziela po części spędzona na plaży :D Pięknie pozowała Ania Kołodziejczyk a rewelacyjną stylizację i wizaż zapewniła Marta Malawska. A myśmy jedynie robili zdjęcia.